Zasada jednego procenta i nieliniowe flow
Drugi dzień i można sobie już trochę o sobie powiedzieć; nie trzeba cały dzień coś pić lub jeść. Mamy tutaj generalnie trzy posiłki ustalone o konkretnej porze i ogólnie to tyle. Jasne, można podejść do jakiegoś sklepu i dorzucić jakieś śmieci, ale można też spróbować pójść w to i zobaczyć, czy dzień jest do wystartowania bez dwóch kaw jeszcze przed 6:00 – nawet tych bezkofeinowych... No, chyba jest. Ogólnie zegarek mi się tu trochę przestawi. Do późnego wieczora są aktywności fizyczne, więc trudno się kłaść przed 22:00, jak to mam w zwyczaju. W dziennym układzie jem tych posiłków pięć, więc takie ćwiczenie zrobi mi chyba tylko dobrze. Można by się zastanowić, po co piszę o takich rzeczach, przecież to wszystko proste jest, a jak zapytasz Gemini lub Chata, to napisze ci w sekundę optymalny plan dnia wg wszystkich ostatnich najmądrzejszych książek w zakresie rozwoju osobistego i proszę bardzo – żyj sobie dalej i nie zanudzaj innych. Kropka. To, na co chciałem zwrócić uwagę, to potęż...